2026-034 RM-121 „Kasprzak”
| Model | RM-121 „Kasprzak” |
|---|---|
| Wariant | RM-121 Automatic |
| Rok produkcji | ? |
| Nr seryjny | 0187789 |
| Data pozyskania | 2026-08-07 |
| Źródło pozyskania | Vinted (https://www.vinted.pl/items/9598516142-unitra-kasprzak-121) |
| Cena | 76,85 zł |
| Stan techniczny | 2/5 |
| Stan kosmetyczny | 2/5 |
| Kompletność | BRAK ANTENY TELESKOPOWEJ — gniazdo obrotu na górnej krawędzi po prawej i rynienka na złożoną antenę są całe i puste (pozycja w poszukiwane). ŚLADY WYCIEKU BATERII — zielony nalot w komorze bateryjnej. Poza tym kompletny z zewnątrz: pięć klawiszy magnetofonu (STOP, START, przewijanie w obie strony, ZAPIS), pokrętło strojenia, klawisze RADIO/D/Ś/K/U/MIKRO, pokrętło siły głosu, klapka kieszeni kasetowej, emblemat KASPRZAK, dwie pokrywy komory baterii, gniazdo DIN, przełącznik F–OSC–ΔF, gniazdo sieciowe 2-stykowe (kabel odłączany). Kieszeń kasetowa PUSTA |
| Status | w kolekcji |









front po odbiorze (12.08.2026) — nadruk „UNITRA ZRK / RM 121 AUTOMATIC / 4 zakresowy radiomagnetofon", emblemat KASPRZAK, skala czterorzędowa (D 260–150 kHz, Ś 1600–560 kHz, K z zakresami metrowymi 19/25/31/41/49 m, UKF 73–65 MHz) z dodatkową podziałką 0–100, okrągła kratka głośnika, klapka kieszeni ze strzałką „AUTOMATIC STOP"; przez szybkę kieszeni widać sam mechanizm — KASETY W ŚRODKU NIE MA [źródło: własne] Kliknij, aby zamknąć.
górna krawędź — klawisze STOP / START / ◄◄ / ►► / ZAPIS, pokrętło strojenia, klawisze RADIO · D · Ś · K · U i MIKRO; wzdłuż tylnej krawędzi biegnie PUSTA RYNIENKA NA ZŁOŻONĄ ANTENĘ, a po prawej stronie widać puste gniazdo obrotu anteny [źródło: własne] Kliknij, aby zamknąć.
ścianka tylna — zagłębienie z gniazdem DIN i czterema piktogramami (gramofon, mikrofon/słuchawki, magnetofon, telewizor), niżej kratka wentylacyjna z dwiema pokrywami komory baterii i przełącznikiem suwakowym „F – OSC – ΔF" z opisem SEN i piktogramami telewizora, na dole po lewej dwustykowe gniazdo sieciowe z nadrukiem „220-230 V 50/60 Hz" (kabel odłączany) [źródło: własne] Kliknij, aby zamknąć.
otwarta komora baterii — papierowa naklejka z rysunkiem układu ogniw i nadrukiem „0187789 RM-121" (NUMER SERYJNY), wytłoczenie „1,5V 6 R14" w tworzywie, a po lewej ZIELONY NALOT KOROZYJNY na styku i wzdłuż krawędzi komory: ślad po wycieku starych baterii [źródło: własne] Kliknij, aby zamknąć.
zbliżenie prawego końca górnej krawędzi — PUSTE GNIAZDO OBROTU ANTENY (okrągły otwór w prostokątnym zagłębieniu) i początek rynienki na złożoną antenę; tworzywo wokół otarte, ale bez widocznych pęknięć [źródło: własne] Kliknij, aby zamknąć.
zbliżenie dolnej krawędzi ścianki tylnej — NARUSZONA PLOMBA: czerwona masa plombująca w zagłębieniu wkrętu jest rozerwana i rozmazana bokiem, poza otwór. Ślad jednoznaczny: wkręt odkręcono przez plombę, czyli obudowa była otwierana [źródło: własne] Kliknij, aby zamknąć.
front ze zdjęć oferty (07.08.2026) — ten sam aparat przed wysyłką, fotografowany na masce samochodu w pełnym słońcu. ⚠️ To zdjęcie posłużyło do błędnego wniosku, że w kieszeni jest kaseta (patrz sprostowanie w treści) [źródło: https://www.vinted.pl/items/9598516142-unitra-kasprzak-121] Kliknij, aby zamknąć.
widok z góry ze zdjęć oferty — rząd klawiszy magnetofonu (STOP, START, przewijanie ◄◄ i ►►, ZAPIS), pokrętło strojenia z radełkowaniem oraz klawisze wyboru RADIO, D, Ś, K, U i MIKRO; wszystkie klawisze obecne. ⚠️ Brak anteny był na tym kadrze widoczny i został przeoczony [źródło: https://www.vinted.pl/items/9598516142-unitra-kasprzak-121] Kliknij, aby zamknąć.
tył ze zdjęć oferty — pokrywy komory baterii obecne i zamknięte, wyżej gniazdo DIN; niżej kratka wentylacyjna z zagłębieniem i przełącznikiem suwakowym; obudowa zakurzona, bez widocznych pęknięć [źródło: https://www.vinted.pl/items/9598516142-unitra-kasprzak-121] Kliknij, aby zamknąć.Historia egzemplarza
Monofoniczny, czterozakresowy radiomagnetofon Unitra ZRK „Kasprzak" RM-121 Automatic — mały, przenośny, zasilany z sieci albo z baterii. Egzemplarz kupiony 07.08.2026 na Vinted za 76,85 zł, odebrany 12.08.2026.
Dziennik prac
2026-08-07 — zakup. Vinted, 76,85 zł. Do wpisu dołączone trzy zdjęcia z oferty (front, góra z klawiszami, tył).
2026-08-12 — odbiór i oględziny. Aparat na miejscu. Ustalone: numer seryjny 0187789 (naklejka w komorze baterii), brak anteny teleskopowej, zielony nalot korozyjny w komorze baterii, kieszeń kasetowa pusta. Ocena kosmetyczna obniżona z 3 na 2 (patrz niżej). Dołączone pięć zdjęć własnych.
2026-08-12 — pierwsze uruchomienie: napęd chodzi, dźwięku nie ma. Kaseta kręci i przewija, ale z głośnika nie słychać nic. Po przełączeniu na radio cisza na wszystkich zakresach. Potencjometr siły głosu chodzi bardzo luźno i trzeszczy. Ocena techniczna: 2. Rozbiór objawów niżej; założony plan remontu (zakupy/2026-034-rm-121-remont.md).
2026-08-12 — trzaski potencjometru SŁYCHAĆ W GŁOŚNIKU. Odpowiedź na pytanie rozstrzygające: wzmacniacz mocy i głośnik są sprawne — trzask powstaje na ślizgaczu potencjometru i zostaje przez nie wzmocniony oraz odtworzony. Usterka zawężona do odcinka od wyjścia przełącznika źródeł do ślizgacza potencjometru. Ocena techniczna bez zmian (2 — nadal nie gra), ale rokowanie wyraźnie lepsze.
⚠️ Plomba naruszona — odbiornik był już otwierany
Czerwona masa plombująca w zagłębieniu wkrętu przy dolnej krawędzi ścianki tylnej jest rozerwana i rozmazana bokiem. Ślad jest jednoznaczny: wkręt odkręcono przez plombę. Ktoś już był w środku.
To zmienia cztery rzeczy naraz:
- Awarię trzeba podejrzewać po stronie ostatniej naprawy. Cały tor sygnału milczy, choć wszystko wokół działa — a to jest typowy obraz roboty przerwanej w połowie: **nieprzylutowany przewód, niewpięta wtyczka, urwana końcówka przy potencjometrze albo głośniku**. Do tego potencjometr „chodzi luźno", co samo w sobie może oznaczać element ruszany i niedokręcony. Dlatego **po otwarciu najpierw szuka się luźnych końcówek i świeżych, nieudolnych lutów**, a dopiero potem mierzy elementy. To najtańsza z możliwych napraw i pasuje do objawu lepiej niż cokolwiek innego.
- Datowanie z datownika elementu przestaje być pewne. Metoda opisana niżej (i użyta przy Śnieżniku) zakłada, że elementy są fabryczne. Przy potwierdzonym otwarciu **najmłodszy element może datować naprawę, nie produkcję. Wniosek praktyczny: brać pod uwagę kilka zgodnych dat z elementów o nienaruszonych, fabrycznych lutach**, a pojedynczy element „za młody" traktować jako podejrzenie wymiany, nie jako datę montażu.
- UKF mógł zostać przestrojony. Przestrojenie OIRT → CCIR robi się właśnie w środku, na obwodach głowicy. Skoro obudowa była otwierana, **skala 65–73 MHz mówi jeszcze mniej niż zwykle** — dokładnie ten scenariusz zaszedł w RM-222 (2026-025) i w Akordzie (2026-032). Sprawdzić po odzyskaniu dźwięku.
- Znika ostatni powód do wahania przed otwarciem. Plomba jest już zerwana, więc otwarcie obudowy nie odbiera egzemplarzowi niczego, czego by już nie stracił. Zdjęcie plomby zrobione — dowód zachowany.
Nie wiadomo natomiast kto i kiedy otwierał ani czy naprawa się udała. Odpowiedź może być w środku: ślady po lutownicy, nowsze elementy, dopisane oznaczenia. Warto to spisać przy pierwszym otwarciu, bo to jedyny moment, gdy się na to patrzy świeżym okiem.
Cisza na obu źródłach — co to zawęża
Test 12.08.2026 dał trzy fakty i każdy coś wyklucza:
| Fakt | Co z niego wynika |
|---|---|
| kaseta kręci i przewija | zasilacz daje napięcie, silnik i mechanizm żyją — awaria zasilania jest w zasadzie wykluczona |
| cisza na magnetofonie | usterka jest w torze odczytu ALBO dalej, we wspólnym torze m.cz. |
| cisza na radiu, na wszystkich zakresach | usterka nie jest w torze radiowym ani w wyborze zakresu — inaczej milczałby jeden zakres, nie wszystkie |
Te dwie ciszy razem są mocniejsze niż każda z osobna: magnetofon i radio to dwa niezależne źródła, które schodzą się dopiero za przełącznikiem RADIO/MIKRO. Skoro milczą oba, uszkodzenie prawie na pewno leży poniżej punktu ich zejścia — czyli w potencjometrze siły głosu, wzmacniaczu mocy, głośniku albo w okablowaniu między nimi. Awarii nie trzeba szukać w dwóch miejscach naraz; szuka się jednej, wspólnej.
To dokładnie odwrotna sytuacja niż przy Giewoncie (2026-035), gdzie szum w głośniku dowiódł sprawności toru m.cz. i zostawił niewiadomą po stronie radia. Tutaj cisza wskazuje palcem na tor m.cz.
✅ Trzaski słychać w głośniku — co to przesądza
Pytanie „gdzie słychać trzeszczenie" zostało rozstrzygnięte 12.08.2026: trzask jest słyszalny w głośniku. To nie drobiazg, tylko dowód działania połowy urządzenia:
- trzask przy kręceniu powstaje na ślizgaczu potencjometru (płynący przez ścieżkę prąd stały przerywa się na zabrudzeniu);
- skoro słychać go w głośniku, to sygnał przechodzi drogę **ślizgacz → wzmacniacz mocy → głośnik**;
- czyli **wzmacniacz mocy, głośnik i całe okablowanie za potencjometrem są sprawne**, a zasilanie tej części też — bo bez niego nie byłoby czego wzmacniać.
Odpadają więc trzej podejrzani z pierwotnej listy: wzmacniacz mocy, głośnik i (co ważne) styki rozwierne gniazda DIN odcinające głośnik — gdyby to one przerywały tor, trzasku nie byłoby słychać.
Gdzie zatem jest usterka: krótki odcinek toru
Zostaje wycinek między wyjściem przełącznika źródeł a ślizgaczem potencjometru. To dosłownie kilka elementów:
- Ścieżka potencjometru — przetarta albo pęknięta między końcówką „gorącą" a obszarem pracy ślizgacza. Objaw pasuje idealnie: prąd stały od strony wzmacniacza wciąż dociera do ślizgacza (stąd trzask), ale **sygnał od strony źródła już nie**. Luz mechaniczny pokrętła jest dodatkową poszlaką — zużyty ślizgacz traci docisk razem z resztą.
- Kondensator sprzęgający przed potencjometrem — przerwany daje ciszę przy zachowanym trzasku, czyli ten sam obraz.
- Styk wspólny przełącznika źródeł albo przewód od niego do potencjometru — utleniony lub urwany.
Dwie próby, które to rozstrzygną (bez lutownicy)
- Omomierz na potencjometrze, przy wyjętej wtyczce: między **skrajnymi końcówkami** ma być wartość znamionowa, stała przy kręceniu; między ślizgaczem a końcówką — płynna zmiana bez przerw i skoków w nieskończoność. Przerwa albo wartość „w powietrzu" kończy diagnostykę.
- Zewrzeć ślizgacz z gorącą końcówką potencjometru na czas próby (przy włączonym radiu). To podaje na wzmacniacz pełny sygnał z pominięciem ścieżki: jeśli zagra na cały regulator, winna jest ścieżka; jeśli nadal cisza, sygnał nie dochodzi w ogóle i szukamy wyżej — przy przełączniku źródeł i kondensatorze sprzęgającym.
Przy okazji sprawdzić przewody wychodzące z komory baterii: osad z wycieku pełznie po żyłach i potrafi przerwać połączenie daleko od samej komory. Silnik chodzi i wzmacniacz gra, więc główne zasilanie jest całe — ale przerwa w torze sygnału z tego samego powodu jest możliwa.
Czego NIE robić na tym etapie: nie zamawiać części. Obie próby wykonuje się miernikiem i kawałkiem drutu — bez lutownicy i bez wydatku.
Numer seryjny: 0187789
Znaleziony na papierowej naklejce w komorze baterii, tej samej, która pokazuje układ ogniw — nadruk brzmi „0187789 RM-121". Model potwierdza się więc po raz drugi, niezależnie od nadruku na froncie.
⚠️ Nośnik jest nietrwały. To papier w komorze baterii, czyli dokładnie tam, gdzie wycieka elektrolit — a wyciek już tu był. Naklejka jest naddarta. Numer jest zapisany w tym katalogu i to na razie jego najtrwalsza kopia; przy czyszczeniu komory chronić naklejkę, a nie zmywać.
Daty z numeru nie odczytujemy. Przy Jowicie 2 (2026-008) rok wyszedł z numeru, bo cztery pierwsze cyfry układały się w rozpoznawalny wzór RRMM (7801 → I 1978). Tutaj „0187…" w takim odczycie dałoby miesiąc 87, czyli bez sensu — więc albo obowiązuje inna konwencja, albo to zwykła numeracja bieżąca z zerem wiodącym. Bez udokumentowanego klucza nie zgadujemy: rok_produkcji zostaje pusty do czasu znalezienia datownika na elemencie w środku (metoda, która zadziałała przy Śnieżniku 2026-036) — ⚠️ z tym zastrzeżeniem, że plomba jest naruszona, więc datowniki mogą pochodzić z naprawy, nie z montażu (patrz wyżej).
⚠️ Brak anteny teleskopowej
Antena UKF nie przyjechała. Co widać na zdjęciach własnych:
- na prawym końcu górnej krawędzi jest puste gniazdo obrotu — okrągły otwór w prostokątnym zagłębieniu;
- wzdłuż górnej krawędzi biegnie pusta rynienka, w której antena leżała złożona;
- **tworzywo wokół gniazda jest otarte, ale nie widać pęknięć ani ułamanego kikuta — co sugeruje, że antenę odkręcono**, a nie ułamano. To dobra wiadomość: naprawa sprowadza się do znalezienia części, bez klejenia obudowy. Do potwierdzenia po zdjęciu obudowy — trzeba zobaczyć, czy jest do czego przykręcić i czy przewód sygnału z anteny nie został urwany przy płytce.
Pozycja wpisana do poszukiwane, więc widnieje na stronie poszukiwane.html (do przeglądania na targu, także bez zasięgu), razem ze zdjęciem miejsca braku.
Konsekwencja dla oceny kosmetycznej: skala 3 wymaga kompletności z zewnątrz. Brakuje elementu zewnętrznego, więc ocena spada na 2 — ta sama zasada, którą stosujemy przy brakujących gałkach. Po znalezieniu anteny wraca na 3.
⚠️ Sprostowanie do wpisu z 07.08: brak anteny był widoczny na zdjęciu oferty (kadr z górną krawędzią) i został przeoczony — w opisie kompletności napisano wtedy „nic nie wygląda na brakujące ani ułamane". Wniosek na przyszłość: przy sprzęcie przenośnym z UKF osobno sprawdzać antenę na zdjęciach, bo złożona leży w rynience i jej brak nie rzuca się w oczy tak jak brak gałki.
⚠️ Ślady wycieku baterii — zanim włożysz jakiekolwiek ogniwa
W komorze baterii, tuż obok naklejki z numerem, widać zielono-biały nalot korozyjny ciągnący się wzdłuż styku i krawędzi komory. To klasyczny ślad po starych, wyciekniętych ogniwach.
Dlaczego to ważniejsze, niż wygląda:
- osad jest higroskopijny i pełzający — wciąga wilgoć i wędruje po przewodach, więc korozja mogła zawędrować z komory w głąb, do płytki;
- styki mogą nie przewodzić, choć wyglądają całe — zasilanie bateryjne potrafi nie działać przy zupełnie zdrowej elektronice;
- włożenie nowych baterii teraz może skończyć się kolejnym wyciekiem (zły styk = grzanie) albo po prostu nie zadziała.
Kolejność jest zatem odwrotna niż podpowiada odruch: najpierw czyszczenie komory, potem próba na bateriach. Sam aparat da się w międzyczasie sprawdzić z sieci — ma dwustykowe gniazdo sieciowe z odłączanym kablem, więc kabel można obejrzeć i, w razie czego, wymienić bez lutowania (przewaga nad Tarabanem i WS-502, gdzie przewód był na stałe).
Czyszczenie: mechanicznie usunąć osad, potem neutralizacja — ale jakim środkiem, zależy od typu ogniw. Wyciek z ogniw alkalicznych (zasadowy) neutralizuje słaby kwas (ocet, kwasek cytrynowy); wyciek z ogniw cynkowo-węglowych (kwaśne sole) — słaba zasada (soda oczyszczona). Zielony kolor wskazuje na sole miedzi ze styków, co nie rozstrzyga typu ogniwa. Gdy nie wiadomo: mechanicznie + izopropanol, bez wodnych roztworów, a potem sprawdzić ciągłość styków miernikiem. Sześć ogniw R14 (wytłoczenie „1,5V 6 R14" w komorze) daje 9 V.
⚠️ Sprostowanie: w kieszeni NIE MA kasety
We wpisie z 07.08 zapisano, że „w kieszeni widoczna kaseta" — na podstawie pomarańczowego prostokąta widocznego przez szybkę na zdjęciu oferty. Zdjęcie własne w lepszej rozdzielczości pokazuje, że to element mechanizmu (miedziana blaszka ekranu przy głowicy), a kieszeń jest pusta.
To ma dwa skutki, oba warte zapisania:
- Test bez kasety byłby bezwartościowy — z powodu auto-stopu (nadruk „AUTOMATIC STOP" na klapce). Trzeba mieć własną, sprawną kasetę, zanim się cokolwiek naciśnie. Bez niej klawisz wyskoczy i wyjdzie fałszywa „usterka" — pułapka, która zebrała już swoje przy MDS-502 (2026-031).
- Ta sama pomyłka grozi przy M-8011, gdzie ze zdjęcia oferty odnotowano „pomarańczowy prostokąt — możliwa kaseta w kieszeni". Oba aparaty są z ZRK i oba mają przyciemnioną szybkę; teraz wiadomo, że tak wygląda blaszka mechanizmu. Notatka przy M-8011 została odpowiednio skorygowana.
Ustalenia ze zdjęć własnych
- Gniazdo DIN w zagłębieniu na ściance tylnej, otoczone **czterema piktogramami: gramofon, mikrofon/słuchawki, magnetofon i telewizor**. To uniwersalne gniazdo wejścia/wyjścia — w tym do podania fonii z telewizora. Wewnątrz kołnierza gniazda widać rdzawe przebarwienie: **sprawdzić styki przed użyciem**.
- Przełącznik suwakowy „F – OSC – ΔF" na ściance tylnej, z napisem SEN nad prawą pozycją i piktogramami telewizora po obu stronach. Najbardziej prawdopodobne odczytanie: przesuwanie częstotliwości oscylatora, żeby zlikwidować dudnienie i świsty, gdy odbiornik stoi obok telewizora — za czym przemawia telewizor również na piktogramach gniazda DIN. ❓ **To hipoteza, nie ustalenie** — rola pozycji „SEN" wymaga instrukcji obsługi. Nie ruszać, dopóki nie wiadomo, co robi.
- Zasilanie sieciowe przez odłączany kabel (dwustykowe gniazdo, nadruk „220-230 V 50/60 Hz") — rzadka wygoda w tej kolekcji.
- Szybka kieszeni kasetowej mocno porysowana — widać to dopiero na zdjęciu własnym; na kadrach z oferty ginęło w odblaskach.
- ❓ Uchwyt do przenoszenia: zdjęcie na karcie modelu pokazuje RM-121 z pałąkiem po prawej stronie, a na naszym egzemplarzu go nie widać. Sprawdzić, czy to różnica odmian, czy druga brakująca część — jeśli to drugie, dopisać do
poszukiwane.
Stan
Ocena techniczna: 2 („nie gra, do gruntownej naprawy") — z tym samym zastrzeżeniem, które zapisano przy Giewoncie: to ocena stanu, nie rokowania. Napęd kasety chodzi i przewija, więc mechanika i zasilanie się obroniły; milczy wyłącznie tor m.cz., a cisza na obu źródłach naraz wskazuje jedno wspólne miejsce awarii. Jeśli winnym okaże się potencjometr siły głosu — a jest głównym podejrzanym — ocena wskoczy wysoko po naprawie za kilka złotych.
Kosmetyczna: 2 — obniżona z 3 po odbiorze. Powód jest formalny i jednoznaczny: skala 3 wymaga kompletności z zewnątrz, a brakuje anteny teleskopowej. Poza tym brakiem obudowa jest w porządku: bez pęknięć i ubytków, nadruki czytelne, emblemat KASPRZAK trzyma się dobrze, obie pokrywy komory baterii są na miejscu. Po zdobyciu anteny ocena wraca na 3.
Zakres UKF: skala fabryczna OIRT
Na skali czytelny jest dolny rząd: 73 · 72 · 71 · 69 · 67 · 65 z opisem UKF — czyli zakres OIRT 65–73 MHz, malejąco. Wyżej fale średnie (1600 → 560 kHz), długie (260 → 150 kHz) i krótkie z zakresami metrowymi (19, 25, 31, 41, 49 m). Podziałka jest więc fabryczna.
Jak zawsze: podziałka nic nie mówi o realnym zakresie, bo przestrojenie robi się na obwodach głowicy, a skali nikt nie wymienia. W kolekcji dwa sprawdzone egzemplarze — RM-222 (2026-025) i Akord DMP-501 (2026-032) — odbierają CCIR mimo takiej skali, a Śnieżnik (2026-036) przy identycznej skali na UKF milczy.
⚠️ Na razie żadnego zakresu nie da się ocenić — po teście 12.08.2026 wiadomo, że aparat w ogóle nie wydaje dźwięku, więc cisza na radiu jest objawem toru m.cz., a nie toru radiowego. Wszystkie wnioski o odbiorze poczekają, aż wróci dźwięk.
⚠️ A gdy wróci, UKF-u i tak nie da się uczciwie sprawdzić bez anteny. Brak anteny teleskopowej oznacza, że słaby albo żaden odbiór na UKF nie będzie dowodem usterki — dopóki nie podłączy się czegokolwiek zastępczego (kawałek przewodu do gniazda anteny wystarczy na próbę). Zapisane, żeby za miesiąc nie wyciągnąć fałszywego wniosku o niesprawnej głowicy.
Uwagi
Cena po odbiorze wygląda gorzej niż przy zakupie. 76,85 zł przy medianie ~90 zł i notatce „sprawny do ~120 zł, uszkodzony ~50 zł" — kwota zakładała sprawność. Doszły dwie wady, których w opisie nie było (bo opisu nie było wcale): brak anteny i wyciek baterii. Wycena egzemplarza spada więc na 40–90 zł, czyli zakup wypada w okolicach ceny, nie poniżej.
Reklamacja: raczej nie ta droga. Sprzedający nie napisał ani słowa o stanie, więc trudno mówić o niezgodności z opisem — a brak anteny był widoczny na zdjęciach oferty, które przy braku opisu są jedyną podstawą. Praktyczny wniosek na przyszłość jest po naszej stronie: oferta bez opisu wymaga dokładniejszego oglądania zdjęć, nie mniej dokładnego.
Drugi Kasprzak w kolekcji — obok RM-222 (2026-025), większego, dwuzakresowego brata z tej samej wytwórni. Para daje porównanie wewnątrz serii RM, ale nie zakładać wspólnych części: RM-121 to mały mono 1 W (284×190×75 mm, 1,8 kg), inna klasa konstrukcji niż RM-222. Zgodność mechanizmu kasetowego i pasków sprawdzić, nie zakładać — natomiast anteny teleskopowe bywają wymienne między modelami i to jest realny trop przy poszukiwaniu części.
Kolejność prac po pierwszym uruchomieniu przeniesiona do planu remontu; zaczyna się od odzyskania dźwięku (potencjometr → gniazdo DIN → głośnik), a nie od anteny i nie od kosmetyki.
Do uzupełnienia: ślady poprzedniej naprawy po otwarciu obudowy (luźne końcówki, przelutowania, wymienione elementy — plomba naruszona), wynik pomiarów potencjometru, wynik odbioru po odzyskaniu dźwięku, czy UKF został przestrojony na CCIR, stan mechanizmu przy odtwarzaniu (czy prędkość jest właściwa), czy pałąk do przenoszenia jest brakiem, czy różnicą odmian, zasięg korozji po zdjęciu obudowy (czy weszła na płytkę), rok produkcji z datownika elementu, znaczenie pozycji „SEN" przełącznika F–OSC–ΔF.
Wycena rynkowa
| Ten egzemplarz | 40–90 zł |
|---|---|
| Model (dobry stan) | 40–150 zł |
| Dostępność | Częsty |
Obniżona po odbiorze i teście 12.08.2026 wobec wstępnej (50–120 zł): brak anteny teleskopowej, ślady wycieku baterii w komorze i BRAK DŹWIĘKU (cisza na magnetofonie i na wszystkich zakresach radia przy działającym napędzie). Obie oceny na 2. Rokowanie mimo to niezłe: napęd chodzi, a cisza na obu źródłach wskazuje na wspólny tor m.cz., czyli jedno miejsce awarii. Po naprawie dźwięku i znalezieniu anteny wycena wraca w okolice 90–120 zł.
Wycena orientacyjna, polski rynek wtórny (2026-08); w większości ceny ofertowe — realne transakcje bywają o 20–40% niższe.