2026-049 R-612 i R-613 „Ania”
| Model | R-612 i R-613 „Ania” |
|---|---|
| Wariant | R-612 |
| Rok produkcji | ? |
| Nr seryjny | — |
| Data pozyskania | 2026-08-16 |
| Źródło pozyskania | Vinted (https://www.vinted.pl/items/9681664161-radio) |
| Cena | 26,24 zł |
| Stan techniczny | 3/5 |
| Stan kosmetyczny | 2/5 |
| Kompletność | PO DOSTAWIE (18.08.2026) — niekompletny: ⚠️ RĄCZKA DO PRZENOSZENIA PĘKNIĘTA (sworzeń obrotu z chromowanym łbem cały, sam pasek z nieciągłością w poprzek — nie utrzyma ciężaru). Poza tym KOMPLETNY i w dobrym stanie: obudowa bez pęknięć, komplet trzech pokręteł (strojenie, zakres U/K/S/D, głośność z wyłącznikiem), maskownica z chromowanym pierścieniem bez wgnieceń, nadruki czytelne i bez wytarć, antena teleskopowa pełna z czarną końcówką, gniazdo słuchawkowe, klapka komory baterii z zatrzaskiem i sprężynami kontaktów, przewód sieciowy ODŁĄCZALNY (ósemkowy, w komplecie) |
| Status | w kolekcji |










front — okrągły głośnik z chromowanym pierścieniem, po prawej skala CZTERECH ZAKRESÓW w kolumnach: D 285–150 kHz, S 1600–530 kHz, K 15/11,9/9,6/7,2/6,1 MHz (19/25/31/41/49 m), U 74–65,5 MHz; trzy pokrętła po prawej: STROJENIE (górne, duże), ZAKRES z pozycjami U K S D (środkowe), GŁOŚNOŚĆ ze skalą WYŁ–0–10 (dolne). Na dole logo UNITRA ELTRA i napis ANIA R-612. Antena teleskopowa wysunięta, sznur sieciowy z wtyczką dwubiegunową [źródło: https://www.vinted.pl/items/9681664161-radio] Kliknij, aby zamknąć.
ujęcie od góry pod kątem — na skosie obudowy pomarańczowy napis „ODBIORNIK RADIOWY – 4 ZAKRESY”; na GÓRNEJ krawędzi dwa czarne zaczepy (mocowanie rączki do przenoszenia). Obudowa i maskownica bez pęknięć [źródło: https://www.vinted.pl/items/9681664161-radio] Kliknij, aby zamknąć.
zbliżenie prawego narożnika — widoczna RĄCZKA złożona wzdłuż boku, wyraźnie ODSTAJĄCA od obudowy (zgodne z deklaracją „złamana rączka”); za nią antena teleskopowa z chromowaną końcówką, złożona. Napis ANIA R-612 na płycie czołowej [źródło: https://www.vinted.pl/items/9681664161-radio] Kliknij, aby zamknąć.
tylna ścianka — gniazdo słuchawkowe z piktogramem słuchawek, przepust sznura sieciowego z wytłoczeniem „~220V 50Hz”, otwory wentylacyjne, wytłoczone ostrzeżenie „UWAGA: PRZED ZDJĘCIEM ŚCIANKI TYLNEJ ORAZ PRZY WYMIANIE BATERII NALEŻY WYJĄĆ WTYCZKĘ Z SIECI”; w lewym górnym rogu częściowo czytelna tabliczka z danymi (220 V ~50 Hz, ~3 W, symbol podwójnego kwadratu — najpewniej znak klasy II, oraz osobne oznaczenie zasilania bateryjnego) [źródło: https://www.vinted.pl/items/9681664161-radio] Kliknij, aby zamknąć.
PO DOSTAWIE — front w świetle rozproszonym. Stan zewnętrzny bardzo dobry: nadruki (ODBIORNIK RADIOWY, UKF/K/S/D, opisy kolumn i pokręteł) bez wytarć, chromowany pierścień maskownicy cały, siatka bez wgnieceń, komplet trzech pokręteł. Antena teleskopowa wysunięta na pełną długość, z czarną końcówką. W kolumnie U widoczny POMARAŃCZOWY WSKAŹNIK STROJENIA na wysokości ok. 70 MHz — jeden wskaźnik obsługuje wszystkie cztery kolumny [źródło: własne] Kliknij, aby zamknąć.
PO DOSTAWIE — tylna ścianka w całości. Górna tabliczka po ANGIELSKU: „POWER SOURCE : AC : 220 V ~ 50 Hz / POWER CONSUMPTION : 3 W / BATTERY : 7,5 V ⎓ / 1,5 V × 5 TYPE R6" ze znakiem podwójnego kwadratu (klasa II). ⚠️ Zamiast przepustu sznura — DWUBIEGUNOWE GNIAZDO PRZYŁĄCZOWE („~220V 50Hz”), czyli przewód jest ODŁĄCZALNY. Obok gniazdo słuchawkowe z piktogramem. Na klapce komory baterii wytłoczone MADE IN POLAND, logo UNITRA ELTRA i polski opis „ZASILANIE BATERIE 5×R6 (7,5V) SIEĆ ~220V/50Hz”; osobno w ramce napis „Poziom N" i trzy znaki dopuszczenia [źródło: własne] Kliknij, aby zamknąć.
ZBLIŻENIE RĄCZKI od strony boku — pasek z czarnego tworzywa na sworzniu z CHROMOWANYM ŁBEM; sworzeń cały, natomiast na pasku widoczna NIECIĄGŁOŚĆ W POPRZEK na ok. 2/3 długości (pęknięcie, zgodne z deklaracją sprzedającego). Widać też dwuczęściową konstrukcję obudowy: ramka czołowa i tylna skorupa ze szwem. Po prawej leży ODŁĄCZALNY PRZEWÓD SIECIOWY typu ósemkowego [źródło: własne] Kliknij, aby zamknąć.
KOMORA BATERII po zdjęciu klapki — sprężyny kontaktowe (jedna z nalotem), zaczepy klapki, resztka białej taśmy. Na dnie DWIE ETYKIETY: brązowa kartonowa ze stemplem „87.590702" oraz mniejsza biała z czerwonym nadrukiem, naklejona DO GÓRY NOGAMI [źródło: własne] Kliknij, aby zamknąć.
ZBLIŻENIE dwóch etykiet z komory baterii: stempel „87.590702" (kropka po 87 wyraźna) na brązowym kartonie oraz biała etykieta z czerwonym nadrukiem, naklejona odwrotnie — nadruk częściowo starty i NIECZYTELNY pewnie; wśród znaków rysuje się grupa dająca się czytać jako „1980", ale odczytu NIE POTWIERDZONO [źródło: własne] Kliknij, aby zamknąć.
ZBLIŻENIE tabliczki znamionowej — czytelne w całości: POWER SOURCE : AC : 220 V ~ 50 Hz · POWER CONSUMPTION : 3 W · BATTERY : 7,5 V ⎓ · 1,5 V × 5 TYPE R6, obok SYMBOL PODWÓJNEGO KWADRATU. Rozstrzyga dwie rzeczy wcześniej niepewne: klasę II (podwójna izolacja) i zasilanie bateryjne = PIĘĆ OGNIW R6 na 7,5 V [źródło: własne] Kliknij, aby zamknąć.Historia egzemplarza
Przenośny odbiornik Unitra Eltra „Ania" R-612 — mały, płaski radioodbiornik czterozakresowy (D / Ś / KF / UKF) na zasilanie sieciowe i bateryjne, z anteną teleskopową i gniazdem słuchawkowym. Karta modelu obejmuje parę R-612 i R-613; ten egzemplarz to R-612 (napis na płycie czołowej).
Status: w kolekcji — dostarczony i przetestowany 18.08.2026. Radio gra.
Dziennik prac
2026-08-16 — zakup. Vinted, oferta, 26,24 zł. Cztery zdjęcia z oferty zapisane w img/.
2026-08-18 — dostawa, pierwszy test, oględziny. Sześć zdjęć własnych. Wynik testu, słowami użytkownika: radio szumi, łapie Jedynkę na długich i dwie stacje lustrzane na UKF. Do tego z oględzin: rączka potwierdzona jako pęknięta, przewód sieciowy okazał się odłączalny, tabliczka znamionowa czytelna w całości, a w komorze baterii znalazły się dwie etykiety fabryczne. Wpisana pierwsza ocena techniczna: 3; wycena egzemplarza podniesiona z 20–40 na 40–70 zł.
Opis oferty (relacja sprzedającego)
Sprzedający nie podaje stanu technicznego — jedyna informacja o sprzęcie dotyczy złamanej rączki.
⚠️ To ma konkretną konsekwencję i trzeba ją zapisać teraz, a nie po dostawie: przy ofercie bez deklaracji sprawności nie ma czego reklamować. Ochrona Kupujących Vinted działa na „znaczną niezgodność z opisem" — a opis mówi wyłącznie o rączce. Jeśli radio przyjedzie martwe, jest to ryzyko wliczone w cenę 26,24 zł, nie podstawa zgłoszenia. Dokładnie odwrotnie niż przy Amatorze 3 (2026-047) i Irysie (2026-048), gdzie padły słowa „sprawny" i „sprawne" — tam okno reklamacyjne ma sens i trzeba w nie trafić.
Milczenie o stanie nie jest zarzutem — przy sprzęcie za 26 zł to norma. Jest natomiast informacją o tym, jak planować pierwszy dzień po dostawie: tutaj bez pośpiechu, tam z zegarkiem w ręku.
✅ Test przeszedł dokładnie tak, jak przewidywała skala
Wpis założony przy zakupie stawiał tezę: zacznij od zakresu D, bo 225 kHz wypada pośrodku podziałki, a odbiór Programu 1 potwierdzi za jednym razem cały tor. Tak się stało.
| Co przewidywał wpis | Wynik testu |
|---|---|
| „Zacznij od D — Program 1 na 225 kHz" | ✅ Jedynka odebrana na długich |
| „U to fabryczna OIRT, tam nie ma nic" | ✅ tylko stacje lustrzane |
| „Cisza na D = usterka" | ✅ ciszy nie było — usterki nie ma |
Co dokładnie potwierdza odbiór Jedynki: że żyje cały łańcuch — zasilanie sieciowe, głowica AM z anteną ferrytową, wzmacniacz p.cz., detektor i wzmacniacz małej częstotliwości aż do głośnika. Jednym przekręceniem gałki wykluczono wszystko, co przy sprzęcie bez deklaracji sprawności było otwarte.
⚠️ Czego NIE potwierdza: czułości (nie zmierzona), pracy na bateriach (nie sprawdzona — a to osobny tor zasilania), zakresów Ś i K oraz tego, czy „szum" jest normalnym szumem pasma, czy własnym szumem odbiornika. Stąd ocena techniczna 3, nie 4.
📻 Dwie stacje lustrzane na UKF: rachunek dla tej skali
Obserwacja „dwie lustrzane stacje na UKF" jest rozstrzygająca i oznacza, że odbiornik NIE jest przestrojony. Mechanizm jest ten sam co przy Śnieżce R-206 (2026-037) — przy p.cz. 10,7 MHz obok sygnału właściwego odbierane jest też lustro, leżące 2 × 10,7 = 21,4 MHz wyżej.
Dla podziałki 65,5 – 74 MHz tej Ani daje to konkretne liczby:
| Wskazanie skali | Rzeczywista częstotliwość stacji |
|---|---|
| 65,5 MHz | 86,9 MHz |
| 70 MHz | 91,4 MHz |
| 74 MHz | 95,4 MHz |
Czyli nieprzestrojona Ania słyszy dziś wycinek pasma CCIR od ok. 87,5 do 95,4 MHz (dolny kraniec ucina początek pasma FM) i pokazuje te stacje o 21,4 MHz za nisko.
Test weryfikacyjny, do zrobienia raz: rozpoznać obie stacje po programie, sprawdzić ich rzeczywistą częstotliwość i porównać. Jeśli wskazanie skali + 21,4 ≈ częstotliwość rzeczywista, mechanizm jest potwierdzony i temat zamknięty. Obie muszą wypaść w przedziale 87,5–95,4 MHz — jeśli któraś wypadnie wyżej, hipotezę trzeba przemyśleć.
⚠️ Ważne przy planowaniu przestrojenia — i to jest zła wiadomość. Fabryczny zakres OIRT ma szerokość 8,5 MHz (65,5–74), a CCIR 20,5 MHz (87,5–108). Przestrojenie samą korektą cewek i trymerów nie da pełnego pokrycia dzisiejszego pasma: realnie wychodzi fragment, np. 87,5–100 MHz, i to przy skali, która i tak przestaje cokolwiek znaczyć (skali nikt nie wymienia). Decyzja jest więc świadomym wyborem:
- Zostawić fabrycznie — odbiornik pozostaje zgodny z epoką, a stacje i tak są słyszalne przez lustro (słabo i bez selektywności).
- Przestroić — zyskuje się normalny odbiór części pasma FM, traci oryginalność ustawień i zgodność skali.
Przy egzemplarzu za 26 zł, w bardzo dobrym stanie zewnętrznym, wariant 1 jest rozsądniejszy — zwłaszcza że zakres D już działa i daje realny program.
Skala mówi dwie rzeczy naraz — i są przeciwstawne
To pierwszy egzemplarz w kolekcji, przy którym obie reguły pasmowe dają się odczytać wprost ze zdjęcia skali:
1. Zakres D: 285 → 150 kHz. ✅ Tu jest czego słuchać. 225 kHz wypada niemal dokładnie pośrodku podziałki, tuż poniżej znacznika
- To częstotliwość Programu 1 Polskiego Radia z RCN Solec Kujawski
(ok. 1000 kW, zasięg całego kraju). Czyli: pierwszy test tego odbiornika to zakres D, nie UKF. Odbiór PR1 potwierdza za jednym razem cały tor — zasilanie, głowicę, p.cz., detektor i wzmacniacz m.cz.
2. Zakres U: 74 → 65,5 MHz. ⛔ Tu nie ma NIC. To fabryczna podziałka OIRT, a w Polsce od ok. 1999–2000 w tym paśmie nie nadaje żadna stacja. ⚠️ Ze zdjęcia skali nie wolno wyciągać wniosku o realnym zakresie — skali przy przestrojeniu na CCIR (87,5–108 MHz) nikt nie wymieniał, więc egzemplarz przestrojony wygląda identycznie jak nieprzestrojony. Rozstrzyga próba: jeśli odbiera dzisiejsze stacje, jest przestrojony. Warto wtedy sprawdzić lustra — czy ta sama stacja wraca w dwóch miejscach skali; jeśli tak, przestrojono sam oscylator bez zestrojenia obwodów wejściowych (tak jak w RM-222 2026-025).
3. Zakres K: 15 / 11,9 / 9,6 / 7,2 / 6,1 MHz — pasma 19, 25, 31, 41 i 49 m. Przy pustych falach średnich to jedyny zakres, na którym da się dziś ocenić czułość — wieczorem stacji zagranicznych jest tam sporo.
4. Zakres S: 1600 → 530 kHz. ⚠️ Pusty zakres na ŚR nie jest dowodem usterki — w Polsce fal średnich praktycznie nikt już nie nadaje.
Kolejność testu wynika z tego sama: D → K → U → S.
✅ Pierwszy od dawna sprzęt, który wolno włączyć od razu
Po serii lampowców (Violetta, Wirtuoz 3231, Irys ×2), gdzie każde uruchomienie poprzedza pytanie o separację od sieci, ten egzemplarz jest odpoczynkiem:
- zasilanie sieciowe i bateryjne — potwierdzone ostrzeżeniem wytłoczonym na tylnej ściance („przed zdjęciem ścianki tylnej **oraz przy wymianie baterii**") i osobnym oznaczeniem na tabliczce;
- zasilanie bateryjne: 5 × R6 (paluszki), razem 7,5 V — odczytane z tabliczki po dostawie (
BATTERY : 7,5 V ⎓ / 1,5 V × 5 TYPE R6); - ✅ symbol podwójnego kwadratu potwierdzony na czytelnej już tabliczce — to znak klasy II (podwójna izolacja): obudowa izolowana, transformator sieciowy, chassis NIE na potencjale sieci. Przy zakupie było to opatrzone zastrzeżeniem „symbol częściowo zasłonięty — potwierdzić w ręku"; **jest potwierdzone**;
- pobór 3 W (tabliczka; karta modelu podaje 3,5 VA) — mikroskopijny.
✅ Sprostowanie (18.08.2026) — przewód sieciowy jest ODŁĄCZALNY. Przy zakupie opisałem ze zdjęcia oferty „przepust sznura sieciowego" i „oryginalny sznur sieciowy z wtyczką dwubiegunową", jakby kabel wychodził z obudowy na stałe. W ręku widać dwubiegunowe gniazdo przyłączowe na tylnej ściance i odłączalny przewód ósemkowy w komplecie. To zmienia dwie rzeczy na plus: przewód można wymienić bez otwierania obudowy, a jego stan przestaje być usterką bezpieczeństwa i staje się częścią do kupienia za kilka złotych.
⚠️ Najbezpieczniejszy pierwszy test: na samych bateriach. Bez sieci nie ma w ogóle o czym rozmawiać pod kątem porażenia, a jeśli radio zagra na bateriach, a nie zagra z sieci, usterka jest w zasilaczu i tylko tam — jednym ruchem dzieli się problem na pół. To ten sam chwyt co gniazdo słuchawkowe przy WS-502.
⚠️ Osobno i niezależnie: sznur sieciowy obejrzeć na całej długości przed podłączeniem. Przy sprzęcie przenośnym kabel jest zginany w kółko przy przepuście i to tam pęka izolacja.
📅 Dwie etykiety w komorze baterii i pierwszy trop datujący
Karta modelu nie podaje lat produkcji. W komorze baterii są dwie etykiety fabryczne, które ten temat otwierają:
1. Stempel na brązowym kartonie: „87.590702" — kropka po „87" jest wyraźna, więc format to dwie cyfry . sześć cyfr. Najprostszy i najczęstszy w polskim przemyśle odczyt: rok 87 + numer fabryczny 590702.
2. Biała etykieta z czerwonym nadrukiem, naklejona do góry nogami — nadruk częściowo starty. ⚠️ Nie udało się go odczytać pewnie. Wśród znaków rysuje się grupa, którą można czytać jako „1980", ale przy tej ostrości to domysł, nie odczyt. (W tej sesji dwa razy pomyliłem się przy podobnych odczytach — Violetta 21484 kontra 71484 i numer klawisza — więc tutaj wpisuję wprost: nie wiem.)
🔎 Aktualizacja (21.08.2026): Emilia RM-407 rozstrzyga oba odczyty
W komorze baterii Emilii RM-407 (2026-053) znalazł się identyczny układ dwóch etykiet — i tam oba nadruki są czytelne:
| Etykieta | Ania R-612 | Emilia RM-407 | Wniosek |
|---|---|---|---|
| brązowy karton, stempel | 87.590702 | 89 523085 | dwie cyfry = rok (1987 / 1989), potem sześciocyfrowy numer |
| biała, druk czerwony | nieczytelna, majaczyło „1980" | Nr 517372 | format Nr + sześć cyfr — to NIE jest rok |
📌 Dopisek (13.09.2026) — trzeci egzemplarz z parą etykiet, tym razem na JEDNYM nośniku. Hania RMS-401 (2026-080) ma w komorze baterii oba paski na brązowym kartonie: Nr 522883 obok 88007399 (rok 1988). ➡️ To domyka sprawę od strony, która tu była otwarta: rozstrzyga PRZEDROSTEK I FORMAT, a nie kolor ani rodzaj nośnika. Biel i czerwony druk przy Ani były przypadkiem serii, nie cechą „etykiety z numerem".
Dwa skutki dla tego wpisu:
- ✅ **Odczyt „rok 87 + numer 590702" zyskał potwierdzenie na drugim egzemplarzu innego modelu Eltry.** Ten sam format stempla w tym samym miejscu, przy roku mieszczącym się w produkcji obu modeli — to już nie pojedyncza poszlaka, a powtarzalna konwencja zakładu.
- ⚠️ Trop „1980" z białej etykiety odpada. Biała etykieta z czerwonym nadrukiem to
Nr+ sześć cyfr, więc grupa cyfr czytana jako „1980" była najpewniej fragmentem tego numeru, a nie datą. Dobrze, że wtedy zapisałem wprost „nie wiem" — gdyby „1980" trafiło dorok_produkcji, dziś trzeba by je wycofywać.
➡️ Pole rok_produkcji nadal zostaje puste, ale już nie dlatego, że odczyt jest wątpliwy — a dlatego, że stempel Ani jest częściowo starty i wymaga ostrego zdjęcia. Jeśli potwierdzi się 87.590702, wpisać 1987.
Co z tego wynika — i to jest mocniejsze, niż wygląda
Zestawienie z kartą siostrzanego modelu rozstrzyga kierunek. W katalogu Eltra R-610 „Sabina" ma lata_od: 1983, a R-612 nosi wyższy numer w tej samej serii R-6xx tego samego zakładu. Do tego kolejne modele rodziny (R-611 Donata, R-614 Zosia, R-615 Tola) też nie mają wpisanych lat, więc Sabina jest jedynym punktem odniesienia — ale wystarczającym:
Egzemplarz jest z lat 80., najpewniej z 1987 r. Odczyt „87" ze stempla
zgadza się z serią; odczyt „1980" z drugiej etykiety nie zgadza się
z niczym i najpewniej nie jest rokiem produkcji (kandydaci: cena w złotych,
numer kontrolny, data naprawy).
⚠️ Pole rok_produkcji zostaje PUSTE — mam poszlakę, nie dowód. Numeracja serii nie gwarantuje chronologii, a „87" mogłoby być numerem rysunku technicznego, nie rokiem. Build pokaże na stronie szacunek z karty modelu.
Co to rozstrzygnie jednoznacznie (w kolejności taniości):
- Ostre, prostopadłe zdjęcie białej etykiety przy dobrym świetle, z etykietą obróconą do właściwej pozycji. Dwie minuty, zero kosztu — i może od razu zamknąć sprawę.
- Datowniki elementów po zdjęciu tylnej ścianki — kondensatory i układy scalone mają kody roku/tygodnia. Metoda sprawdzona w tej kolekcji (Elizabeth DSH-102: kondensator dał rok 1978).
- Instrukcja serwisowa z UNITRA-Klubu (karta modelu ma podpięte dwie) — dokumenty serwisowe zwykle mają datę wydania, co daje widełki produkcji.
Zgodność potwierdzająca: UKF wyłącznie w wersji OIRT jest normą dla sprzętu polskiego aż do ok. 1990 r., więc rocznik 1987 nie stoi z tym w sprzeczności.
🏷️ „Poziom N" — oznaczenie, którego nie rozwinąłem
Na klapce komory baterii, w osobnej ramce, jest wytłoczony napis „Poziom N", obok trzech znaków dopuszczenia (w tym kwadrat klasy II). ❓ Rozwinięcia nie ustaliłem — „poziom" w polskich normach na sprzęt radiowy bywał używany do klasyfikacji wyrobu, ale przypisania litery „N" nie potwierdzam i nie zgaduję.
🔎 Aktualizacja (26.08.2026, wieczorem): DZIEWIĘĆ wystąpień — i hipoteza się trzyma. Ramkę POZIOM „N" ma też wzmacniacz PW-8010 (2026-039) — urządzenie zasilane z sieci, zgodnie z tropem z poprzedniej aktualizacji. Bilans po tej serii: oznaczenie jest na wszystkich dziewięciu sprawdzonych urządzeniach sieciowych i nie ma go na jedynym sprawdzonym elemencie pasywnym (kolumny ZG 15-C). ➡️ To już nie jest pojedyncza obserwacja, a regularność: teza „POZIOM N dotyczy bezpieczeństwa elektrycznego, nie klasy wyrobu" zyskuje pierwsze realne poparcie. ⚠️ Wciąż jednak teza, nie ustalenie — rozwinięcia skrótu nadal nie znam, a jedna obserwacja negatywna to za mało na regułę.
🔎 Aktualizacja (26.08.2026): OSIEM wystąpień. Doszły dwa segmenty wieży ZM-8000: magnetofon M-8011 (2026-040, tabliczka z ramką „POZIOM N" obok znaku „B") — a przy okazji warto odnotować, że na nalepkach kolumn ZG 15-C (2026-060) tego oznaczenia NIE MA, jest tam tylko okrągły znak jakości „1". 💡 To pierwsza obserwacja negatywna w tym wątku i coś mówi: „POZIOM N" pojawia się na urządzeniach zasilanych z sieci, a nie na pasywnych zestawach głośnikowych. Jeśli to się utrzyma, oznaczenie dotyczyłoby bezpieczeństwa elektrycznego, nie klasy wyrobu w ogóle — pierwszy trop merytoryczny, jaki się w tym wątku pojawił.
🔎 Aktualizacja (25.08.2026): SIEDEM wystąpień. Doszedł radiogram Sonata 22002 (2026-058) — i to pierwszy lampowiec z tym oznaczeniem w zbiorze, z początku lat 60. Bilans: Diora ×3 (Zodiak, Amator 3, Sonata), Eltra ×2, ZRK ×1, Lubartów ×1. 💡 Rozpiętość czasowa jest tu ważniejsza od liczby: od lampowej Sonaty (1965–69) po Emilię z 1989 r. — ćwierć wieku i cztery wytwórnie. Oznaczenie przetrwało zmianę technologii z lamp na tranzystory, co ostatecznie wyklucza, żeby dotyczyło konkretnej konstrukcji albo zakładu.
🔎 Aktualizacja (23.08.2026): SZEŚĆ wystąpień, CZTERY wytwórnie. Doszedł magnetofon M-531 S z Unitry Lubartów (2026-057) — pierwszy egzemplarz w zbiorze z tego zakładu. Bilans: Eltra ×2, Diora ×2, ZRK ×1, Lubartów ×1. ⚠️ Z zastrzeżeniem: Lubartów był oddziałem ZRK (od 1969), więc formalnie to nie do końca osobne przedsiębiorstwo — ale osobna wytwórnia i osobne wytłoczenie tabliczki. Po sześciu wystąpieniach w czterech wytwórniach i czterech klasach sprzętu teza „oznaczenie normatywne, nie zakładowe" jest praktycznie pewna; rozwinięcia skrótu nadal nie znam.
🔎 Aktualizacja (21.08.2026): PIĘĆ wystąpień, TRZY zakłady. Ten sam napis w ramce jest na tylnej ściance Emilii RM-407 (2026-053), Amatora 3 AWS-110 (2026-047) i Kasprzaka RB-3200 (2026-052). Bilans: Eltra ×2 (Ania, Emilia), Diora ×2 (Zodiak, Amator 3), ZRK ×1 (RB-3200) — pięć klas sprzętu, trzy zakłady. Oznaczenie jest na pewno ogólnounitrowskie i normatywne; rozwinięcia nadal nie znam.
💡 Nowy trop z RB-3200: tam Poziom N jest wytłoczone obok numeru dopuszczenia FTZ-Nr 1101 (niemiecki urząd telekomunikacyjny), w bloku ostrzeżeń w czterech językach. Skoro sąsiaduje z dopuszczeniem eksportowym, szukać go należy raczej w polskich normach na sprzęt radiowy z lat 70.–80. (klasyfikacja wyrobu) niż w dokumentach jednego zakładu.
🔎 Aktualizacja (18.08.2026): to nie jest oznaczenie Eltry ani tego modelu. Identyczny napis „POZIOM N" w ramce znalazł się na tylnej ściance Diory Zodiak DSS-402 (2026-050) — inny zakład, inna klasa sprzętu, inna dekada. Czyli oznaczenie ogólnounitrowskie, a nie cecha rodziny R-6xx. Tym samym warto go szukać świadomie na każdej kolejnej tylnej ściance i zapisywać.
Najbliższy trop: Zodiak przyjechał z oryginalną instrukcją obsługi — jeśli gdziekolwiek to oznaczenie jest wyjaśnione, to właśnie w dokumencie fabrycznym. Sprawdzić przy okazji skanowania instrukcji.
Ustalenia ze zdjęć oferty
- Komplet trzech pokręteł — STROJENIE (górne, duże), ZAKRES z pozycjami U K S D, GŁOŚNOŚĆ ze skalą WYŁ – 0 – 10 (czyli wyłącznik sieciowy siedzi w potencjometrze głośności, jak w większości przenośnych).
- Antena teleskopowa obecna i kompletna — z chromowaną końcówką. ⚠️ Przy sprzęcie przenośnym z UKF to element, który najczęściej ginie albo jest ułamany; przy Kasprzaku RM-121 (2026-034) brak anteny wyszedł dopiero przy odbiorze, bo nie sprawdzono jej na zdjęciu oferty. Tutaj sprawdzone: jest.
- Rączka do przenoszenia — mocowana na **dwóch zaczepach na górnej krawędzi** (widoczne na zdjęciu 2). Na zdjęciu 3 rączka jest złożona wzdłuż boku i wyraźnie odstaje, co zgadza się z deklaracją „złamana". Do ustalenia w ręku: pękł sam pałąk czy zaczep w obudowie — bo to różnica między sklejeniem a szukaniem dawcy.
- Obudowa czarna/grafitowa, bez pęknięć konstrukcyjnych; na zdjęciach zakurzona, na dolnej krawędzi frontu widoczne otarcia.
- Maskownica głośnika cała, z chromowanym pierścieniem; siatka bez wgnieceń.
- Gniazdo słuchawkowe na tylnej ściance — przydatne przy teście (rozdziela wzmacniacz od głośnika).
- Napis „ODBIORNIK RADIOWY – 4 ZAKRESY" pomarańczową farbą na skosie obudowy — czytelny, bez wytarć.
Stan
Techniczna: 3 — „gra z usterkami". Wpisana po własnym teście 18.08.2026, nie z cudzej relacji (której zresztą nie było). Uzasadnienie za oceną 3: odbiornik działa i odbiera realny program (Jedynka na falach długich), czyli cały tor jest sprawny. Uzasadnienie przeciw wyższej ocenie:
- szum — nie wiadomo, czy to normalny szum pustego pasma, czy własny szum odbiornika (brudny potencjometr, zmęczony pierwszy stopień);
- zakresy Ś i K nietestowane;
- praca na bateriach nietestowana — to osobny tor zasilania i osobne ryzyko (skorodowane sprężyny kontaktowe; na zdjęciu komory jedna ma nalot);
- czułość niezmierzona.
➡️ Ocena pójdzie na 4, jeśli szum okaże się szumem pasma, a Ś, K i baterie zadziałają. Warto to domknąć — trzy próby po minucie.
Kosmetyczna: 2 — bez zmian, ale z ważnym doprecyzowaniem po oględzinach: wszystko poza rączką zasługuje na 4. Nadruki bez wytarć, chromowany pierścień cały, siatka bez wgnieceń, komplet pokręteł, antena pełna z końcówką, obudowa bez pęknięć. To rączka pęknięta w poprzek — element zewnętrzny — zamyka drogę do 3 („kompletny z zewnątrz").
➡️ Jeśli pasek da się skleić tak, by trzymał ciężar radia, ocena idzie od razu na 3, a przy dobrym efekcie estetycznym nawet rozważyć 4. To jedyna rzecz stojąca między tym egzemplarzem a naprawdę dobrym stanem.
Uwagi
💡 Rodzina przenośnych z Eltry rozrosła się do trzech: Jowita 2 (2026-008), ta Ania i Dorota MOT 744 (2026-054). Zestawienie jest pouczające: Ania ma cztery zakresy z UKF w OIRT (czyli wymaga przestrojenia), Dorota ma tylko D i Ś — mniej potrafi, ale wszystko, co potrafi, działa na dzisiejszym eterze bez żadnej ingerencji.
Cena — po teście najlepszy zakup tej serii. 26,24 zł przy widełkach modelu 20–80 zł i medianie ~40 zł, za odbiornik, który gra. Ryzyko było realne (zero deklaracji sprawności) i się nie zmaterializowało; wycena egzemplarza podniesiona z 20–40 na 40–70 zł, czyli wartość jest powyżej ceny zakupu.
💡 Warto to zestawić z Violettą (2026-041) z tej samej serii zakupów: tam 104,99 zł za sprzęt zadeklarowany jako grający, który okazał się mieć rozbitą szybę czołową i którego nie wolno włączyć; tutaj 26,24 zł za sprzęt bez żadnej deklaracji, który gra i jest bezpieczny. Wniosek nie jest „nie kupuj lampowców", ale: deklaracja sprzedającego jest słabym predyktorem, a klasa konstrukcji mocnym — sprzęt półprzewodnikowy klasy II z odłączalnym kablem można przetestować w minutę, lampowy z autotransformatorem wymaga tygodnia przygotowań.
Model ma w katalogu komplet dokumentacji serwisowej — karta odsyła do trzech schematów i dwóch instrukcji serwisowych na UNITRA-Klubie. Przy tak tanim sprzęcie to najlepszy możliwy układ: naprawa kosztuje głównie czas, a nie zgadywanie.
🔎 Trop do sprawdzenia: jedna z instrukcji serwisowych figuruje jako „Eltra Ania R-612 / Nordmende Essex 1654 Instrukcja Serwisowa" — wspólny dokument dla polskiego i niemieckiego modelu sugeruje licencję albo wspólną konstrukcję. Jeśli tak, część zamienna i wiedza serwisowa przenoszą się między nimi, a Essex bywa dostępny na niemieckich giełdach. Nie wpisano tego do karty modelu jako faktu — do potwierdzenia w treści dokumentu.
Drugi odbiornik przenośny w kolekcji — po Jowicie 2 (2026-008), i również z Eltry. Obie sztuki tej kategorii pochodzą z tego samego zakładu, co przy okazji pokazuje, gdzie w Unitrze robiono małe radia.
Kolejność prac — stan na 18.08.2026:
- ✅ ~~Oględziny przewodu sieciowego~~ — przewód jest odłączalny, więc sprawa jest trywialna, a wymiana kosztuje kilka złotych.
- ⬜ Test na bateriach (5 × R6) — jedyna nietknięta gałąź zasilania. ⚠️ Najpierw obejrzeć sprężyny kontaktowe: na zdjęciu komory jedna ma nalot. Skorodowany kontakt daje „nie działa na bateriach" bez żadnej usterki elektroniki.
- ✅ ~~Zakres D, 225 kHz~~ — Program 1 odebrany. Cały tor potwierdzony.
- ⬜ Zakres K wieczorem — ocena czułości; przy pustych Ś to jedyny sensowny sposób.
- ✅ ~~Zakres U~~ — odbiera tylko lustra, czyli NIE jest przestrojony. ⬜ Zostaje test przesunięcia o 21,4 MHz (rozpoznać stacje i porównać częstotliwości) oraz decyzja: przestrajać czy zostawić.
- ⬜ Zakres S — bez wniosków przy ciszy.
- ⬜ Rączka — pęknięcie potwierdzone; **spróbować sklejenia z nakładką wzmacniającą od wewnątrz** przed szukaniem dawcy. Od tego zależy ocena kosmetyczna.
- ⬜ Czyszczenie potencjometru i przełącznika zakresów — może też załatwić sprawę szumu.
- ⬜ Ostre zdjęcie białej etykiety z komory baterii (patrz sekcja o datowaniu) — dwie minuty, może zamknąć temat rocznika.
Do uzupełnienia: numer fabryczny (czy „590702" ze stempla jest nim faktycznie), rok produkcji (poszlaka: 1987 — patrz sekcja o datowaniu; pole rok_produkcji celowo puste), odczyt białej etykiety, rozwinięcie napisu „Poziom N", wynik testu na bateriach, zakresy Ś i K, charakter szumu, wynik testu przesunięcia o 21,4 MHz, decyzja o przestrojeniu UKF, skuteczność sklejenia rączki.
✅ Zamknięte 18.08.2026: ocena techniczna, rodzaj i napięcie zasilania bateryjnego (5 × R6, 7,5 V), znak klasy II, charakter uszkodzenia rączki, wynik testu UKF, konstrukcja przyłącza sieciowego.
Gdyby egzemplarz wszedł w renowację, założyć zakupy/2026-049-ania-r-612-remont.md (dziennik prac, użyte części, koszty) — wymagane dla każdego projektu renowacyjnego.
Wycena rynkowa
| Ten egzemplarz | 40–70 zł |
|---|---|
| Model (dobry stan) | 20–80 zł |
| Dostępność | Pospolity |
PODNIESIONA po teście 18.08.2026 (było 20–40 zł). Powód: odbiornik GRA — potwierdzony odbiór Programu 1 na falach długich, czyli działa cały tor. Kupiony za 26,24 zł bez deklaracji sprawności, więc to zakup wyraźnie udany. Wartość podnosi też bardzo dobry stan zewnętrzny (nadruki bez wytarć, chromowany pierścień, pełna antena) i komplet z odłączalnym przewodem. W dół ciągnie wyłącznie pęknięta rączka. Górna granica dopiero po sprawdzeniu zakresów Ś i K oraz pracy na bateriach.
Wycena orientacyjna, polski rynek wtórny (2026-08); w większości ceny ofertowe — realne transakcje bywają o 20–40% niższe.